ustalić zasady, które będą automatycznie owocować
szczęśliwą relacją z nową dziewczyną.
Jeśli tych zasad nie ustalisz, to masz 90% szans, że kobieta
zacznie wchodzić Ci na głowę, nie będzie Cię doceniać,
będzie strzelać fochy, a na ustanawianie jakichkolwiek
zasad będzie już o wiele za późno.
Przedstawiam te zasady na wielu przykładach różnych
sytuacji randkowo-związkowych w programie: "Jak Zdobyć Dziewczynę W 12 Randek"
Poniżej wytłumaczę Ci jak zainteresowanie kobiety ma
bezpośredni wpływ na jej reakcję wobec Ciebie.
Jedna i ta sama kobieta może reagować w zupełnie
odwrotny sposób na to samo zachowanie
w zależności od tego jak bardzo jest lub już nie jest Tobą zainteresowana.
A to jak bardzo dziewczyna jest Tobą zainteresowana
zależy w bardzo dużym stopniu od CIEBIE...
*** PYTANIE OD CZYTELNIKA ***
Siema Paweł,
Jak Twoja kobieta zareagowała, gdy dowiedziała się,
że prowadzisz bloga o relacjach damsko-męskich?
Moim zdaniem "gra w otwarte karty" ma swoje plusy i minusy.
Pewnie ją to ciekawi, może inspiruje, ale też pewnie PRZEDYSKUTOWAŁA
to na STO sposobów ze swoimi koleżankami a nie wykluczone
że jeszcze z kimś ;)
To dla niej test charakteru, bo przecież,
MY SIĘ ROZWIJAMY a nie manipulujemy. Jak czytam jeszcze,
że kobiety/baby mają takie regularne lektury jak się z nami
facetami obchodzić, no, no, kurcze - to się nazywa po prostu
WOJNA ŻEŃSKO - MĘSKA.... :))) ;)
Niemniej powodzenia.
Trzymam kciuki!
Pozdro!!!
Peter
>>> MOJA ODPOWIEDŹ:
Hej Peter!
Dzięki za swoje refleksje i zainteresowanie moją sytuacją.
Moja kobieta jest na tyle dojrzała, że odkrycie mojego
bloga było dla niej szokiem, ale szybko poukładała sobie
to, że robię coś dobrego dla innych oraz, że te zasady są
naprawdę dobre i sama się z nimi zgadza, i na nią działają!
To niesamowite, ale jej pozytywna reakcja wynika z jej dobrego
charakteru, jaki jest niezbędny u dziewczyny do utrzymania jej przy sobie.
Ona jest wyrozumiałą dziewczyną, szczerą, lojalną,
uczciwą... Na dodatek czas, który mamy spędzony ze sobą
razem działa na moją/naszą korzyść.
Ona zna mnie jako człowieka, wie że jestem dobrym, szczerym,
uczciwym, szanującym ją i dbającym o nią bardzo facetem.
Może i poczuła się lekko jak królik doświadczalny, ale to
nie zmienia faktu, że moje zachowania zwiększały i wciąż
utrzymują jej wysokie zainteresowanie do mnie.
To po prostu działa. Bardzo wiele się od niej nauczyłem.
Na przykład sama przyznała mi się, że na początku naszej znajomości
to "czekanie 5 do 9 dni po każdej randce" było dla niej
zaskoczeniem i naprawdę przez to bardziej o mnie myślała.
Powiedziała także, że lepiej jest tak powoli rozkręcać znajomość
i spotykać się na początku jeden raz w tygodniu niż tak gnać
i umawiać się od razu po klika razy na tydzień.
Uznała to za bardzo dobrą strategię.
Ona mnie po prostu zaskakuje.
Wyobraź sobie, że teraz to JEJ zależy, żeby przestrzegać tych
zasad o których uczę.
Wczoraj po powrocie do jej domu z tej Pragi siedzimy w aucie
i ona pyta się mnie kiedy się znowu zobaczymy.
Więc ja jak zawsze pozwalam jej nacisnąć i mówię:
"A kiedy Ty byś chciała?".
A ona: "No nie wiem, jak Ty uważasz, w środę? Czy wolisz
dopiero w weekend? Wiesz... tak żeby nie było za dużo..."
Wiesz, ja nie jestem ślepy na takie coś. To są szczegóły,
ale to w nich tkwi cała różnica.
Być może powiedziała takie coś zupełnie od siebie... nieraz
podczas naszej znajomości widziałem u niej obawę, żeby to
ona MNIE się nie znudziła i była ostrożna, żeby nie spędzać
u MNIE za dużo czasu oraz, żeby też MNIE zapewnić rozrywkę,
gdy ja przyjeżdżam do jej miasta.
Jednak wczoraj miałem pewne podejrzenia, że wahała się czy
umawiać się ze mną już na środę czy dopiero na weekend,
ponieważ wyczytała w jednym z moich darmowych raportów,
że 90% rozstań powoduje zbyt duża ilość czasu spędzana razem.
Wszędzie trąbię, że przestrzeń to klucz do długich,
szczęśliwych relacji. Nawet kiedyś opowiadałem jej, że mąż
powinien mieć swój osobny gabinet lub garaż, gdzie może się
schować, aby dać żonie odetchnąć oraz, że zarówno mąż i żona
jak i chłopak i dziewczyna powinni jeden raz w tygodniu
wyjść każdy osobno z własnymi znajomymi.
Ona zna takie zasady dotyczące przestrzeni w związku (część
wywnioskowała sama a część być może przeczytała gdzieś lub
nawet u mnie).
Sam widzisz, że gdy dziewczynie zależy na Tobie, to ona sama będzie
się starać i robić wszystko, aby wam się udało. Kobiecie też
zależy, aby się nie znudzić facetowi oraz, żeby robić coś
ciekawego na randkach. To gra dla dwóch osób.
"Interest level cuts everything" czyli zainteresowanie
kobiety przebija wszystko.
I mam ogromne szczęście, że mam wyrozumiałą i elastyczną
umysłowo dziewczynę.
Pewne kobiety są dominujące, kontrolujące, spięte i nie
dopuszczają nawet myśli o tym, że facet może mieć
jakąkolwiek wiedzę, jak je zdobyć.
A inne kobiety rozumieją to, że jest to dziedzina życia jak każda
inna i wymaga edukacji. Wręcz wolałyby, żeby faceci się
edukowali w tym temacie i przestali się zachowywać jak
frajerzy.
Tym bardziej, że uczę jak zacząć i utrzymywać stały,
satysfakcjonujący związek a nie jak zaciągnąć przypadkową
laskę do kibla w 3 minuty. To też działa na moją korzyść.
A moja dziewczyna nie utrzymuje jakiegoś stałego kontaktu ze
swoimi "psiapsiółkami", ponieważ sama widzi, że one są dobre
na piwko, ale nie mają jakiś głębszych wartości i same
manipulują facetami. Ona też kiedyś troszkę manipulowała
facetami za pomocą swojej urody i robiła z nich swoich
sługusów, ale to dlatego, że jej się nie podobali, więc nie
miała skrupułów. Ja się jej podobałem od pierwszej chwili,
więc nigdy nie kręciła żadnych wałów, była szczera, miła i
zawsze chętna na spotkanie, punktualna i zależało jej, żeby
dobrze wypaść.
Mógłbym tak w kółko pisać. Napisałem 140 stron ebooka z konkretami
o tym jak rozpoznawać zainteresowane Tobą dziewczyny
od pierwszego spojrzenia i jak rozpoczynać rozmowy,
aby nie narażać się bezsensownie na odrzucenie jak turbo-uwodziciele
podchodzący do setek kobiet miesięcznie na ślepo.
Wszystko zależy od zainteresowania dziewczyny.
Słabo zainteresowana dziewczyna z kontrolującym nastawieniem
do facetów powie:
"Jesteś oszustem i naciągaczem...
Prowadzisz jakąś stronę o podrywie i myślisz, że się na to
nabiorę... Niedoczekanie"
Zainteresowana dziewczyna z wyrozumiałym nastawieniem powie:
"Jesteś super, jesteś zajebisty, naprawdę zaskoczyłeś
mnie... to świetne, co robisz, nigdy kogoś takiego nie
spotkałam."
W innej sytuacji, pewnie nieco częściej spotykanej...
Zainteresowana dziewczyna powie:
"Uwielbiam, gdy Paweł zawsze, gdy wychodzimy
na zewnątrz, podaje mi płaszcz i pomaga mi go założyć.
To takie szarmanckie, po prostu mnie to urzeka"
Gdy ta sama dziewczyna straci zainteresowanie lub nigdy
go w sobie nie miała to powie:
"Ja pierdykam, jak ten Paweł mnie wkurza tymi swoimi gestami...
kuźwa, zabiera mi zawsze ten płaszcz, muszę czekać na niego
"pół godziny", jakbym się sama nie potrafiła ubrać...Szału dostaję
do głowy, gdy czekam aż mi go poda."
Ta sama kobieta, to samo zachowanie, jednak jej reakcja jest
zupełnie inna z powodu jej innego poziomu zainteresowania. Niezłe, co...
Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzać w wyzwaniem i nie sabotować relacji.
Dlatego, gdy dziewczyna Cię gdzieś zaprasza, to akceptuj jej inicjatywy,
ewentualnie opóźniaj o kilka dni, ale nadal akceptuj.
To wymarzona sytuacja, gdy dziewczyna na Ciebie napiera i inicjuje kolejne kroki lub
aktywności w znajomości.
Nie należy odrzucać dziewczyny, bo to obniża jej
zainteresowanie. Gdy dziewczyna chce jechać z Tobą na wakacje,
to w miarę możliwość masz jechać. Gdy chce Cię pokazać rodzicom,
to masz jechać. Gdy chce Cię zabrać na zjazd absolwentów, to
masz jechać - między innymi po to, jesteś jej chłopakiem.
Pamiętaj:
"They help you when they like you" ;)
It's that simple!
(czyli, kobiety pomagają Ci, gdy Cię lubią - to takie proste).
A wojna między kobietami i mężczyznami jest, była i zawsze będzie,
ale cała sztuka polega na tym, żeby zbliżać kobiety i mężczyzn
do siebie a nie oddalać za pomocą pseudo porad.
Porady dla kobiet typu:
"Jeśli on nie mówi Ci 10 razy dziennie "kocham Cię" i nie
daje drogich prezentów, to znaczy, że Cię nie kocha".
są równie szkodliwe dla kobiet jak porady dla facetów typu:
"Kobieta to target w skali 1 do 10, któremu nie możesz
niczego obiecać oprócz chwilowej przyjemności, a jeśli
chcesz stałej kobiety, to jesteś ciotą".
Ta cała "wojna" to głównie walka o władzę w związku podczas
pierwszych dwóch miesięcy znajomości. Najbardziej intensywna
jest podczas początkowych interakcji oraz przez pierwsze najtrudniejsze
60 dni, a następnie przez kolejne 6 miesięcy.
Jak przetrwasz taki okres z piękną kobietą, to jesteś naprawdę dobry.
Na początku znajomości musisz Ty poprzez swoje zachowania (nie słowa)
ustalić wszelkie zasady, które potem będą
pracować na ten związek.
Randkowanie to gra w czekanie. (napięcie, antycypacja, tajemniczość
- kobiety to uwielbiają - Ty też musisz to pokochać, aby je zdobyć).
Przegrywa ten, kto się pierwszy "wysypie" i pokaże, że mu zależy.
Wygrywa zawsze ten, kto potrzebuje drugiej osoby MNIEJ
i ta osoba ma zawsze więcej władzy i kontroli nad całą sytuacją,
ponieważ ma mniej do stracenia.
I tą osobą zawsze powinien być mężczyzna.
Mężczyzna ma większą wartość w społeczeństwie
i to zawsze kobiecie powinno nieco bardziej zależeć na nim
niż jemu na niej.
Wtedy wszystko będzie dobrze. Gdy facet postawi kobietę na
pierwszym miejscu, to jest zawsze początek końca.
Dlatego trzeba budować relację powoli, spotykać się na
początku rzadko i nie mówić o przyszłości. Dlatego też:
Jeśli wyżej wymienione rzeczy robi facet jako pierwszy, to jest zbyt duże ryzyko,
że zrobi to za wcześnie i wystraszy kobietę. A właśnie tak zachowuje się
90% facetów nie mających pojęcia o tym, co wyprawiają w swoich relacjach
z kobietami.
Natomiast, jeśli to kobieta pierwsza wychodzi z inicjatywą wobec faceta,
jak w powyższych przykładach, to nie może być dla niej za wcześnie (no, chyba,
że jest niedojrzała emocjonalnie...), ponieważ kobieta sama wie najlepiej,
kiedy jest gotowa na kolejny krok w znajomości.
Słyszałeś powiedzenie:
"Cierpliwość to klucz do kobiet"
To jest PRAWDA, jeśli się ją prawidłowo rozumie.
Ty masz zrobić tylko to, co NIEZBĘDNE, czyli:
I to jest KONIEC okazywania zainteresowania z Twojej strony!
Powyższe "mosty w znajomości" (cała ta randkowa "szopka") JUŻ świadczą
o Twoim BARDZO WYSOKIM POZIOMIE ZAINTERESOWANIA do dziewczyny
i wszelkie Twoje okazywanie jeszcze większego zainteresowania
typu: komplementy, kwiaty, prezenty, imponowanie, szpanowawnie,
kozaczenie, chwalenie się, pytanie się o pozwolenie, szukanie akceptacji,
pytanie się o chodzenie, gadanie o kolejnych randkach na randce lub pytanie,
co dziewczyna do Ciebie czuje tylko POGARSZA Twoje szanse
i ostatecznie ZABIJA dopiero budzące się w kobiecie zainteresowanie
do Ciebie.
Totalny brak tajemniczości, niedostępności i bycia wyzwaniem.
To błąd 90% gości jak nie więcej.
A kiedy i jak inicjować lub akceptować wymienione powyżej kolejne kroki w znajomości uczę
w programie "Jak Zdobyć Dziewczynę W 12 Randek"
Masz na niego moją gwarancję zwrotu pieniędzy. Sprawdź i zdobądź
kompetencje na całe życie. Możesz je pobrać na swój komputer i korzystać
kiedy tylko będziesz potrzebował.
Powodzenia w uczeniu się o kobietach i interakcjach damsko-męskich.
Każda randka i każda rozmowa z kobietą czegoś uczy i potwierdza prawdy,
które przyswajasz. Owocnego rozwoju.
Jeśli natomiast chcesz flirtować, rozbawiać i swobodnie prowadzić
rozmowy z dziewczyną, aby nigdy nie zapadała "niezręczna cisza" zobacz:
"77 technik flirtu, humoru i prowadzenia rozmowy".
Pozdrawiam serdecznie,![]() Tak, Chcę
Bezpłatne Porady, Aby Zdobyć Dziewczynę
|